Najnowsza rozmowa u Żurnalisty przyniosła ostre słowa krytyki pod adresem polityków i mediów w kontekście kryptowalut. Sławomir Mentzen bezlitośnie punktuje brak wiedzy rządzących na temat cyfrowych aktywów, zestawiając rodzime “średniowiecze” ze światowymi standardami. Lider Konfederacji uważa, że w kwestii kryptowalut Polska zostaje daleko w tyle za cywilizowanym światem.
Czy to ostatni gwizdek, aby Polska się obudziła?
Sławomir Mentzen z zarzutem do polityków
Sławomir Mentzen był gościem najnowszego podcastu na kanale Żurnalisty. Choć przebieg całej rozmowy dotyczył głównie polityki, Mentzen nie byłby sobą, gdyby nie wspomniał o kryptowalutach.
Polityk nie gryzł się w język, gdy temat zszedł na polską debatę publiczną dotyczącą cyfrowych aktywów. Lider Nowej Nadziei stawia sprawę jasno: gdy światowe rynki finansowe adaptują technologię blockchain, polscy politycy i media wciąż tkwią w bańce mitów i uprzedzeń. Jego zdaniem poziom wiedzy o kryptowalutach na Wiejskiej jest zdecydowanie za niski.
W rozmowie z Żurnalistą polityk przywołuje niedawną debatę sejmową dotyczącą ustawy o kryptowalutach. Mentzen określa ją mianem spotkania osób, które „nie mają zielonego pojęcia, o czym mówią”. Zamiast merytorycznej dyskusji o szansach dla gospodarki, słyszymy z mównicy o „ruskich służbach” i „mafii”. Taka narracja skutecznie blokuje rozwój branży w Polsce, spychając nas na margines innowacji.
“To był jakiś zlot ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia o czym mówią i wygłaszają najdziksze możliwe teorie. […] U nas jest debata, że te całe kryptowaluty to ruskie służby, mafia i dajcie spokój, nie chcemy tego czegoś w Polsce, bo to my się na tym w ogóle nie znamy. Kompletne bzdury.”
Mentzen celnie zauważa kontrast między Polską a Zachodem. Podkreśla, że „cały cywilizowany świat idzie w kierunku kryptowalut”. Jako przykłady podaje banki masowo przechodzące na technologię blockchain czy możliwość zaciągania kredytów pod zastaw cyfrowych aktywów.
Polityk odniósł się również do Adriana Zandberga, który wyśmiewał pomysły inwestowania środków emerytalnych w kryptoaktywa. Mentzen ripostuje, że to, co bawi lidera Razem, na zachodzie staje się standardem w ramach oficjalnych programów rządowych.
Dziennikarze przytakują bzdurom?
Ostrze krytyki Mentzena dosięga nie tylko polityków koalicji rządzącej czy Lewicy, ale także mediów głównego nurtu. Zdaniem gościa Żurnalisty, dziennikarze mainstreamowi nie weryfikują fałszywych tez wygłaszanych przez przeciwników kryptowalut. Gdy politycy opowiadają bzdury o zagrożeniach płynących z cyfrowych walut, nikt ich nie prostuje.
Sławomir Mentzen pozycjonuje się w tym dyskursie jako głos rozsądku i innowacji, który rozumie mechanizmy rządzące współczesną ekonomią. Jego wypowiedź u Żurnalisty to wyraźny sygnał: albo Polska otworzy się na nowe technologie finansowe, albo zostaniemy skansenem Europy, w którym straszy się innowacjami zamiast na nich zarabiać.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.
