Pamiętam jedną z moich pierwszych „dużych wygranych” w kryptowalutach i jak blisko byłam wszystko stracić tuż po tym.
Nie zaczęło się od szalonych ustawień ani wewnętrznych informacji. Zaczęło się w czasie nudnego, bocznego rynku, kiedy większość ludzi już opuściła pole. Objętość była niska, timeline były ciche, i właśnie dlatego zwróciłem uwagę. Zauważyłem małą narrację, prawdziwych twórców, którzy dostarczali aktualizacje, a cena utrzymywała się stabilnie, mimo słabej sytuacji rynkowej.
Wprowadziłem się mało. Praktycznie niezwykle mało.
Operacja się udała. Cena powoli wzrosła, potem szybciej. Mój portfel podwoił się, a potem potroił. To był właśnie prawdziwy test. Chciałem więcej. Wszyscy chcą. Zamiast tego sprzedałem część pozycji. Nie dlatego, że byłem bearish, ale dlatego, że szanowałem proces.
Później rynek mocno spadł. Ludzie się panikowali. Ja nie. Już zabezpieczyłem zyski, a ponownie wstąpiłem spokojnie, gdy panika osiągnęła szczyt. Ta jedna decyzja miała większy wpływ niż sam wejście.
Oto co nauczyłem się z tej transakcji:
🔥 Cierpliwość przewyższa przewidywanie. Nie musisz złapać dna, wystarczy unikać gonięcia szczytu.
🔥 Rozmiar pozycji to wszystko. Jeśli jesteś zaniepokojony, jesteś zbyt duży.
🔥 Zabieranie zysków to nie słabość. To sposób, by przeżyć wystarczająco długo, by kumulować.
🔥 Rynki nagradzają spokojne umysły. Emocjonalne handlowanie wydaje się ekscytujące, ale rzadko przynosi zyski.
Największym błędem, jaki widzę u nowych inwestorów, jest myślenie, że sukces wynika z jednej idealnej transakcji. Nie jest to prawda. Wynika z regularnego pojawiania się, ochrony kapitału i nauki, kiedy nie należy handlować.
Kryptowaluty będą zawsze wrażliwe. To szansa i pułapka.
Ci, którzy wytrzymają, nie są najgłośniejsi.
Są to ci, którzy szanują ryzyko, ufają swojemu procesowi i pozwalają czasowi wykonywać ciężką robotę.
#MarketRebound #BTC100kNext? #cryptotrading