Wiele osób w świecie kryptowalut wierzy, że airdropy uczynią ich bogatymi, ale rzeczywistość jest daleka od tych oczekiwań. Airdropy stały się powszechną metodą przyciągania uwagi i budowania społeczności przez projekty, ale nie są one gwarantowaną ścieżką do bogactwa. Ostatnio wiele osób oskarża projekty takie jak HMSTR i CATI o oszukiwanie uczestników, ale oskarżenie to jest dalekie od prawdy.
Główny problem leży w niezrozumieniu, jak działają airdropy. Airdropy są zazwyczaj zaprojektowane w celu dystrybucji tokenów wśród wczesnych użytkowników lub osób zaangażowanych w projekt, ale ilość przyznawanych tokenów jest często bardzo mała. Ludzie spędzają godziny, a nawet dni, próbując zebrać te tokeny z nadzieją, że ich wartość gwałtownie wzrośnie. Prawda jest jednak taka, że większość tokenów z airdropów ma niewielką lub żadną wartość, przynajmniej w krótkim okresie.
Niektórzy użytkownicy wkładają wiele wysiłku w zbieranie tych airdropów, myśląc, że znaleźli sposób na wzbogacenie się bez żadnej realnej inwestycji, jednak często kończą rozczarowani, gdy zdają sobie sprawę, że liczba otrzymanych przez nich tokenów jest znacznie mniejsza niż oczekiwali, a ich wartość może wzrosnąć dopiero po miesiącach lub latach, jeśli w ogóle tak się stanie.
Frustracja wynika z braku zrozumienia, że zrzuty nie mają na celu natychmiastowego wzbogacenia ludzi, są raczej narzędziem promocyjnym projektów, a nie poważną inwestycją finansową. Każdy, kto myśli o udziale w zrzutach, powinien pamiętać, że szanse na wzbogacenie się są niewielkie, a otrzymane tokeny są zazwyczaj przeznaczone na budowanie społeczności, a nie na skróty do bogactwa.
Zobaczmy więcej o HMSTR i cati
Rozłóżmy sytuację na czynniki HMSTR. Jeśli jest ich łącznie 100 miliardów, a kapitalizacja rynkowa wynosi 1 miliard, to prosta matematyka oznacza, że cena jednego tokena wynosi zaledwie 0,01 USD. Teraz, jeśli w ekosystemie uczestniczy 100 milionów użytkowników, pojawia się pytanie, w jaki sposób te tokeny są dystrybuowane?
Przy tak wielu użytkownikach, równomierne rozdysponowanie tokenów staje się ogromnym wyzwaniem. Gdyby każdy użytkownik otrzymał równy udział, każdy otrzymałby tylko 1000 tokenów, co stanowi około 10 USD przy obecnej cenie tokena. To wyjaśnia, dlaczego wielu użytkowników czuje się rozczarowanych po poświęceniu znacznej ilości czasu i wysiłku na zbieranie tokenów za pośrednictwem airdropów — ponieważ dystrybucja dużej podaży wśród ogromnej bazy użytkowników prowadzi do małych indywidualnych nagród.
Projekty takie jak HMSTR opierają się na idei, że użytkownicy będą trzymać swoje tokeny, oczekując, że ich wartość wzrośnie wraz z rozwojem projektu, ale nie gwarantuje to bogactwa nikomu w krótkim okresie. Matematyka jasno pokazuje, że gdy miliony ludzi są zaangażowane w projekt o ograniczonej kapitalizacji rynkowej, indywidualna wypłata prawdopodobnie będzie niewielka, dlatego poleganie na airdropach w celu zarabiania pieniędzy nie jest zrównoważoną strategią.
Podsumowując, chociaż zrzuty mogą być zabawnym i angażującym sposobem uczestnictwa w społeczności kryptowalutowej, nie należy na nich polegać jako na sposobie generowania znacznego bogactwa
#airdrops #hmstr #cati #moonbix #debate2024 $HMSTR $CATI $BTC
