Następny tydzień, koledzy, obiecuje być gorący: na rynku zderzą się dwie potężne siły. Z jednej strony — to świetne wiadomości od dużych firm, które dzielą się swoimi sukcesami, a z drugiej — być może niezbyt radosne wieści o tym, że światowa gospodarka mocno zwalnia.
Zobaczmy, co się dzieje w Stanach. Tam, mimo że rząd już od tygodnia jest "na wakacjach", główne wiadomości ekonomiczne wciąż się pojawiają. Najciekawsze jest to, że raport dotyczący inflacji. Ogólne liczby mogą nieco wzrosnąć, ale jeśli podstawowy wskaźnik (bez uwzględnienia żywności i energii) pozostanie na miejscu — to będzie świetny znak! To powie nam, że Fed może na razie nie panikować. Ale prawdziwe show — to sezon raportów! Na scenę wkraczają: Tesla, Netflix, IBM, Intel i Coca-Cola. Ich wyniki pokażą, jak naprawdę wygląda duży biznes. Ale jeszcze ważniejsze będą ich prognozy na przyszłość. To one mogą albo wszystkich uspokoić, albo wręcz przeciwnie, podpalić, no wiecie co!
A co tam w Europie? Szczerze mówiąc, sytuacja jest trochę ponura. Wygląda na to, że aktywność gospodarcza tam spada, szczególnie w Niemczech, które zawsze były silnikiem całej Europy. Gospodarka wyraźnie zwalnia. To może wpłynąć na kurs euro. A Wielka Brytania ma swoje zmartwienia: inflacja zbliża się do 4%, co zmusza ludzi do dwukrotnego przemyślenia wydatków. Krótko mówiąc, nad Europą zbierają się chmury.
Teraz najważniejsze — Azja. To stamtąd przyjdą wiadomości, które mogą wstrząsnąć wszystkimi. Mowa o PKB Chin. Prognozy nie są zbyt optymistyczne: oczekuje się, że wzrost spowolni do najniższego poziomu w ciągu roku. A dlaczego? Cóż, te same stare piosenki: handlowe tarcia z USA, słaby popyt wewnętrzny i problemy na rynku nieruchomości. Jeśli liczba wzrostu okaże się poniżej 5%, to będzie zimny prysznic dla inwestorów na całym świecie. Mogą spaść ceny surowców i akcje firm związanych z Chinami. Więc skupienie na Pekinie!
Podsumowując: czeka nas tydzień pełen niepewności. Należy śledzić główne wydarzenia: inflacja w USA, raporty gigantów, dane z Chin i wiadomości z Europy. I chociaż wszyscy będą dyskutować o sukcesach poszczególnych firm, to duże dane makroekonomiczne i tak ukształtują pogodę na rynku. Dotyczy to wszystkich aktywów, w tym cyfrowych. Więc bądźcie czujni i podejmujcie przemyślane decyzje!