Teraz, gdy spojrzysz na plac, wydaje się, że cała sieć jest na sprzedaż
Dane z łańcucha, mapa gorączki likwidacji, wskaźniki nastrojów, wszystkie mówią „dominacja krótkich” i „niebezpieczeństwo długich”. Szczerze mówiąc, jestem z tym bardzo zaznajomiony. Tak bardzo, że od razu wiem — to dokładnie ten etap, w którym instytucje czują się najwygodniej
Wielu ludzi da się „przekonać” danymi. Jeśli dane z łańcucha pokazują wiele krótkich pozycji, to kontynuują sprzedaż; jeśli nastroje są skrajnie pesymistyczne, na pewno będą jeszcze bardziej sprzedawać. Logika brzmi dobrze, ale jeśli spędziłeś wystarczająco dużo czasu na tym rynku, zrozumiesz, że dane nigdy nie są używane przez drobnych inwestorów do zarabiania pieniędzy, ale do tworzenia konsensusu. Gdy konsensus się formuje, rynek zaczyna iść łatwiej
Wyobraź sobie najprostszy z argumentów:
Jeśli wszyscy na rynku są już na sprzedaż, kto jeszcze sprzedaje?
Jeśli wszyscy mają krótkie pozycje, to gdy cena wzrośnie choć trochę, kto będzie miał najgorsze samopoczucie?
Odpowiedź jest prosta: ci, którzy przejmują ryzyko, już dawno się przygotowali, po prostu nie spieszą się, aby ci to powiedzieć
Wielu nowicjuszy uważa, że instytucje działają „przeciwko wszystkim”. W rzeczywistości nie działają wbrew, lecz zgodnie. Zgodnie z naturą ludzką. Rynki najbardziej lubią robić to, co wiesz, że się wydarzy, kiedy jesteś najbardziej pewny siebie, zadając ci cios w przeciwnym kierunku. Im bardziej jednolite nastroje, tym łatwiej o skrajności w ruchach. Prawdziwy duży ruch zazwyczaj nie zaczyna się w atmosferze powszechnego optymizmu, ale stopniowo podnosi się wśród wątpliwości „jak to możliwe, że cena wzrośnie”
Widziałem to zbyt wiele razy:
Po spadku, wszyscy zaczynają badać makroekonomię, badania złych wiadomości, badać, dlaczego cena ma nadal spadać; podczas gdy cena cicho się stabilizuje, wyczerpując cierpliwość. Gdy pewnego dnia pojawia się niepozorna świeca, krótkie pozycje zaczynają się zamykać, a długie pozycje dopiero wtedy odkrywają, że były ostatnimi, którzy to zrozumieli
Oczywiście nie mówię, że teraz należy bezmyślnie kupować. Starzy gracze nigdy nie stawiają na kierunek, my tylko patrzymy na strukturę, rytm, kto jest zmuszany do zamykania pozycji. Jedno można jednak stwierdzić: gdy 90% treści, które przeglądasz, naucza cię, jak sprzedawać, w tej pozycji ryzyko niekoniecznie leży po stronie długich
Rynek nie jest dobrem ani złem, nie jest ani prawdą, ani fałszem, tylko przemieszcza pieniądze z rąk tych, którzy mają najcięższe emocje, do rąk tych, którzy mają największą cierpliwość
To, po której stronie stoisz, jest w rzeczywistości ważniejsze niż to, czy jesteś na długiej, czy krótkiej pozycji.