Ostatnio rynek znów zaczął spadać. BTC, ETH, XRP to nie tylko jedna lub dwie świeczki K w korekcie, ale oznaka wyraźnego spadku apetytu na ryzyko. W krótkim okresie gwałtowny spadek często budzi największy strach, ale ten spadek nie przypomina prostego panicznego wycofania, lecz jest procesem ponownego rozpoznawania emocji i wyborów inwestycyjnych.


W tej ciągłej zniżce zauważysz dwie szczególnie interesujące rzeczy:

Po pierwsze, dużych graczy nie opuściły wszystkie fundusze, tacy gracze jak BitMine i Strategy wciąż stopniowo zwiększają swoje inwestycje w ETH i BTC, co pokazuje, że ich podejście nie polega na podążaniu za emocjami, lecz na długoterminowych strukturalnych możliwościach.

Po drugie, makro niepewność potęguje wahania rynku — sygnały polityki monetarnej USA i Japonii, zmiany płynności, wszystko to obciąża aktywa ryzykowne, ale nie neguje bezpośrednio podstawowej logiki rynku.

Jednocześnie istnieje interesujący punkt: tradycyjne instytucje zaczynają przyjmować infrastrukturę aktywów na łańcuchu, takie jak fundusz tokenizowanych aktywów wprowadzony przez JPMorgan na Ethereum, co nie jest „spekulacją”, ale instytucje zaczynają rzeczywiście używać blockchainu do rozwiązania problemów z efektywnością przepływu aktywów i przejrzystością.

Patrząc na obecny rynek, nie wygląda to na „panikującą sprzedaż”,

bardziej przypomina to rynek dostosowujący się do oceny i ponownego wyceny apetytu na ryzyko.

Oczywiście, krótkoterminowe wahania emocji są przerażające,

ale to, co naprawdę wpływa na przyszłość, to kto potrafi utrzymać swój rytm w tych wahaniach.


Obecnie problemem nie jest już „czy może wzrosnąć”,

ale „czy w tym przejściu stylów wybierasz ucieczkę, czy szukasz okazji do dalszego inwestowania?”

Skłaniam się bardziej ku temu drugiemu.