$PIPPIN

Chiński poeta Du Fu oświetlał wszystkie ważne kwestie swojego czasu, a kryptowaluty nie mógł również ominąć bez uwagi.

Du Fu. Rzeka znaków

1

Mgła nad rynkiem. Rano bez imion.

Świeczka drży, jak latarnia przy nabrzeżu.

Wczorajszy hałas odszedł, jak senny ston,

A zysk, jak ptak, odleciał.

2

Na kamieniu trader zapisuje swój rachunek,

Wyciera strach rękawem szlafroka.

Rzeka kryptowalut bezgłośnie płynie dalej,

Nie znając ani bogactwa, ani utraty.

3

Wiosną zielony token, jak bambus,

Rośnie łatwo, nie pytając nieba.

Ale jesień — to liść, i spada z ręki

Moneta, która wczoraj wydawała się chlebem.

4

W nocy ekran — jak pełnia księżyca,

Oświetla tych, którzy są czujni w trwodze.

A każdy blok, imiona wątpliwości,

Opada na drogę prowadzącą w drogę.

5

Jestem stary. Widziałem rynki i wojnę,

Jak miedź zmieniała kształt i znaczenie.

Ale strach i chciwość — te same, co winę

Lują do kubków nowych pokoleń.

6

Kto w burzę sprzedał — szuka ciszy,

Kto zatrzymał — nie świętuje wschodu.

Zrozumiał: wykres ostrzy głębi

Pacjencji, jak wielka natura.

7

I jeśli zapytasz: «Czym jest więc ten wynik?» —

Odpowiem, patrząc w rzekę bez początku:

Nie ten jest bogaty, kto wziął wysoki blok,

Ale ten, której łódź nie straciła kursu.