Miesiąc, strata 80 tys. u. Teraz po pół roku wpłata na konto 50 tys. u
Nie chodzi o zniszczenie konta, ale o stałe małe straty, powoli się wyczerpywane.
Długo myślał, że wszystko jest w porządku.
Znał wskaźniki, umiał rysować linie, jak tylko pojawiła się zmiana rynku, chciał wejść.
Jedyna wada: zbyt chętnie sięgał do rynku.
Kiedy przyszedł do mnie, powiedział bardzo prawdziwe słowa:
"Bracie, nie chcę stać się multimilionerem, tylko nie chcę ciągle stracić."
Nie nauczyłem go technik, tylko poprosiłem, by najpierw zrobił jedno:
Maksymalnie dwie transakcje na tydzień.
Pierwszy tydzień miał trudności, każdy ruch rynku budził chęć kliknięcia.
Ale rzeczywiście wytrzymał, a w rezultacie nie stracił ani grosza.
Na dziesiąty dzień zauważył coś bardzo przeciwnego intuicji:
Nie śledzenie, nie pośpiech – a jednak udało mu się wziąć pełny ruch rynku.
Po pół roku wysłał mi zdjęcie swojego konta.
Strata 80 tys. u została zatrzymana, a do tego dostał dodatkowe 50 tys. u.
Powiedział mi:
"Okazuje się, że nie handlować, to znacznie lepsze niż handlować bez sensu."
Wiele osób nie brakuje szans,
ale ciągle walczą z rynkiem swoją pracowitością.
Jeśli też Cię zniszczyły częste transakcje,
to może brakuje Ci nie technik,
ale systemu, który pozwoli Ci zwolnić tempo.


